wtorek, 22 maja 2018

Pierwsze pismo z Urzędu Gminy

I to od razu od samego wójta!
Jerzyk dostał swój pierwszy list, a w nim życzenia od wójta Jaworza, Radosława G. Ostałkiewicza, oraz prezent - śliniaczek.
W Jaworzu najwyraźniej narodził się nowy przemiły zwyczaj.
Dziękujemy!





sobota, 19 maja 2018

Roczek

Za dwa dni co prawda, ale świętowaliśmy już dzisiaj. 
Najpierw obiad w naszym ulubionym Dworze Świętoszówka. Było elegancko, chociaż kolorowo - w końcu to urodziny malucha. Było bardzo smacznie i profesjonalnie. A tort to był rewelacyjny! Spełniono wszystkie nasze życzenia. Czyli jak zwykle.





No i były czary!





Dzieciaki miały gdzie się pobawić, więc dorosłym udało się spokojnie posiedzieć. Chociaż chwilę. Przy wstająco-raczkującym dzidziusiu nie jest to takie proste.







Winietki na stół i tym samym prezenty dla gości zamówiliśmy na miodziki.pl. Nasze dość nietypowe zamówienie zostało zrealizowane ekspresowo, ale starannie. Słoiczki są przeurocze i robią wrażenie.
A obsługa jest super miła!


A potem byliśmy z gośćmi w domu.

I było cudnie!

A Jerzyk lada za dwa dni przestanie być dzidziusiem.







poniedziałek, 14 maja 2018

Michael Jackson

Chłopaki kochają Michaela. 
Wszyscy trzej.


Tańczą też wszyscy, ale pochwalimy się tylko Jerzykiem póki co.
Słuchają piosenek Jacksona na okrągło.


sobota, 5 maja 2018

Nasze Baju-bajki

Nasze, bo czytała mama. Chłopcy pomagali wybrać, co zabieramy do Aquarium.



I tak padło na nasze najulubieńsze dla młodszych dzieci:
1. "To się nie mieści w głowie" Renaty Piątkowskiej, bo cudze chwalicie, swego nie znacie (czytaliśmy ulubiony rozdział chłopców "Daleko jeszcze?")
2. "Biegnij dynio, biegnij" Evy Mejuto
3. "Maska lwa" Margarity del Mazo
4. "O żółwiu, który chciał spać" Roberto Aliagi

Te trzy ostatnie pochodzą z wydanej przez TAKO kolekcji OQO, o której już wspominałam na blogu.

Dzieci nie było dużo. Oprócz chłopaków 3 dziewczynki. Pogoda była zdecydowanie majówkowo-spacerowa. Za to było kameralnie i bardzo sympatycznie.


Była przerwa na łyk wody/kawy/soku i gryz ciacha. No i trochę porozmawialiśmy. W końcu spotkanie było w kawiarni.






Może jeszcze znowu dostaniemy zaproszenie, by być po drugiej stronie?